Pogoda 30 sierpnia 2008 r. zapowiadała się dobrze, słońce świeciło, ale nie piekło idealne do wycieczki plenerowej. Nasza przygoda rozpoczęła się wcześnie rano przejazdem z Rudy Śląskiej do Krakowa. Baliśmy się czy nasza 50 osobowa grupa o rozpiętości wieku od 2 do 50 lat da radę forsownej przygodzie.
Kraków przywitał nas słońcem i dał nam wspaniałego gospodarza i przewodnika Tadeusza Jurczyńskiego. Tadek jako rodowity krakus jest pasjonatem tradycji i historii królewskiego miasta. Dzisiaj będzie naszym dobrym duchem i przewodnikiem, który wprowadzi nas w magiczną atmosferę tego grodu.
Nasz program był napięty ale do zrealizowania rozpoczęliśmy od Kopca Kościuszki. To jeden z czterech kopców krakowskich usypanych bohaterom narodowym, poświęcony Tadeuszowi Kościuszce, usypany na najwyższym wzniesieniu wzgórza Sikornik. Tam też pozowaliśmy do wspólnego zdjęcia całej grupy. Następnie przejechaliśmy na wzgórze wawelskie po lewej stronie Wisły gdzie zwiedzaliśmy Katedrę na Wawelu, Dzwon Zygmunta, Groby Królewskie, Dziedziniec Arkadowy i słuchaliśmy pasjonującej opowieści Tadka. Później czekała na nas Smocza Jama – jaskinia krasowa w obrębie zrębu Wawelu, jedna z turystycznych atrakcji Krakowa. Wszyscy byli pod wrażeniem a najbardziej dzieci którym smok sprawił ogromna frajdę. U podnóża murów po wyjściu z pieczary wsiedliśmy na statek w rejs po Wiśle. Podczas „morskiej przygody” zobaczyliśmy Wzgórze Wawelskie, Plac na Groblach, Most Dębnicki, Klasztor Norbertanek, Kopiec Kościuszki, Most Zwierzyniecki, Kościół ŚŚ. Piotra i Pawła, Wawel c.d. Dębniki - Centrum Manggha, Most Grunwaldzki, Kościół na Skałce, Krzemionki, Kościół Redemptorystów, Kazimierz, Most J.Piłsudskiego, Bulwary nad Wisłą, Most Powstańców Śląskich, Most Kotlarski, Podgórze, Plac Bohaterów Getta. Po zakończeniu pierwszego etapu zwiedzania naszej trasy turystycznej zaplanowany został odpoczynek na trasie Traktu Królewskiego. Tutaj odpoczęliśmy i wspólnie zjedliśmy posiłek przed dalszym zwiedzaniem Krakowa. Ruszyliśmy na Rynek, który powitał nas znanym wszystkim okazałym zabytkowym budynkiem Sukiennic znajdującym się na środku oraz kościołem archiprezbiterialny p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Kościołem Mariackim – największym i najważniejszym, po Katedrze Wawelskiej, kościołem Krakowa. Dalej czekała nas Brama Floriańska z charakterystycznymi w tym miejscu obrazami lokalnych artystów i dalej Barbakan zwany też potocznie Rondlem, który jest najbardziej na północ wysuniętą częścią fortyfikacji miejskich w Krakowie. Tu zakończył się nasz program zwiedzania ale Tadek przygotował kilka niespodzianek i zawrócił nas na rynek. Przytoczył opowieść o dwóch braciach budujących wieże kościoła Mariackiego. Wskazał miejsce gdzie wisi w Sukiennicach nóż bratobójczej zbrodni którego dotkniecie z wyskoku jak mówi legenda gwarantuje szczęście – próby były ale wysokość prawie czterech metrów gwarantowała niepowodzenie. Następnie wskazał miejsce gdzie Tadeusz Kościuszko składał przysięgę i gdzie składano Hołd Pruski. Tadek uzmysłowił nam ze na każdym kroku w Krakowie drzemie historia naszego kraju. Gospodarz odprowadzając nas do autokaru tak zaplanował przejście uliczkami starego miasta abyśmy mogli zobaczy Okno Papieskie. Chwila zadumy, milczenia i spokojne słowa naszego przewodnika sprawiła ze odrobinę zwolniliśmy i zadumali nad naszym wielkim polakiem.
Tak dobiegł ten dzień bogaty w historię i magię tego królewskiego grodu. Mentorem, przewodnikiem i dobrym duchem wyprawy był od rana do późnego wieczora Tadek Jurczyński bez którego ta wyprawa nie byłaby tak bogata duchowo. Prawdziwy przewodnik, znawca Krakowa i nasz przyjaciel o ogromnym sercu. Wyjazd zakończono podziękowaniami, wręczeniem pamiątek i wspólną sesją fotograficzną.
Wjeżdżając na autostradę w kierunku domu widać było zadowolenie na twarzach uczestników – to najlepszy widok i zapłata dla organizatorów wyprawy
Artykuł dedykowany „Smokowi Wawelskiemu”
Paweł Pasternak
 
(1/10):
 
(2/10):
 
(3/10):
 
(4/10):
 
(5/10):
 
(6/10):
 
(7/10):
 
(8/10):
 
(9/10):
 
(10/10):