W dniach od 7 do 8 luty 2009 r. Region IPA Jastrzębie Zdrój, zorganizował kolejny wyjazd na kulig. Niestety aura nie dopisała i w dniu wyjazdu brakło podstawowej rzeczy potrzebnej do wspaniałej jazdy saniami śniegu. Kilka dni wcześniej nadeszła odwilż i kulig mogliśmy odbyć tylko na kołach. Po przyjeździe i zakwaterowaniu w jednym z ośrodków w Wiśle Czarnej udaliśmy się do miejsca z którego zaczął się kulig. Przejazd wozami konnymi doliną Wisły Czarnej, nad samą rzeczką płynącą w pobliżu drogi oraz opadających ku niej szczytach wzgórz dostarczył niezapomnianego wrażenia. Niestety obecność śniegu można było dostrzec tylko w dobrze ocienionych miejscach wśród drzew i skał. Nie zepsuło to jednak humoru uczestnikom wyprawy.
Po przyjeździe na miejsce dostaliśmy się w ręce miejscowych górali, którzy ugościli nas po królewsku. Nie zabrakło pieczonej kiełbaski, miejscowego smalcu z cebulą i karczku z grilla. Nie brakowało oczywiście miejscowych przyśpiewek i znanym wszystkich piosenek śpiewanych przez Polaków przy okazji każdej większej imprezy z ogniskiem w tle. Niektórzy próbowali swych sił w graniu na trąbach beskidzkich trąbitach inni oddali się urokowi tego miejsca i pozwolili sobie na krótkie przechadzki po otaczających wzgórzach. Po kilku godzinach wspaniałej zabawy wróciliśmy do pensjonatu.
Sam pasjonat wyglądem przypominał ośrodki z lat 80 tych poprzedniego wieku, ale stanowił miłą i przytulną przystań po jeździe wozami konnymi. Szczególnym powodzeniem cieszyła się gra w futbol, przy stole z tą grą szybko zgromadziła się spora grupka kibiców i uczestników rozgrywek, tak młodszych jak i dużo starszych. Zabawa trwała do późnych godzin nocnych. Następnego dnia wszyscy wstali w doskonałych humorach po spędzeniu nocy w tym jakże urokliwym miejscu. Około południa, opuściliśmy ośrodek i udaliśmy się w drogę powrotną, z nadzieją że za rok znowu odwiedzimy to urokliwe miejsce.
Paweł Mrozek