17 stycznia o godzinie 9 rano pod KMP Zabrze zebrała się grupa uczestników wycieczki - kuligu Regionu IPA Zabrze. Po wejściu do autokaru ruszyliśmy w kierunku Wisły. Podróż do stolicy Beskidu Śląskiego przebiegła bardzo sprawnie i o 11.00 zameldowaliśmy się na stacji paliw w Wiśle gdzie czekał już na nas Janusz Podżorski.
W Wiśle dzięki pomocy Janusza zwiedziliśmy fundację im. Adama Małysza, mogliśmy podziwiać kryształowe kule oraz wszystkie inne trofea, które Adam Małysz zdobył w trakcie swojej kariery. Miłym akcentem po zwiedzeniu fundacji były przygotowane przez Janusza kartki z autografem mistrza dla wszystkich uczestników wycieczki. Po kilkunastu minutach wsiedliśmy spowrotem do autobusu i pojechaliśmy na przełęcz Kubalonka, gdzie czekały na nas już gotowe sanie.
Ciasno przytuleni do siebie ruszyliśmy w stronę Istebnej malowniczą trasą pełną urokliwych widoków i panoram beskidzkich. Po przybyciu na miejsce przywitali nas bardzo serdecznie właściciele gospodarstwa agroturystycznego państwo Procnerowie, który okazali się przemiłymi ludźmi. Na samym początku głodomory mogły posilić się chlebem ze smalcem który zniknął w ciągu kilku minut. Na obiad gospodarze zaserwowali nam swojskie jedzenie w takich ilościach że można by nim wyżywić jeszcze co najmniej jedną wycieczkę.
Po obiadku udaliśmy się na świeże powietrze a sprzyjała nam w tym dniu wspaniała pogoda, która wprawiła nas w dobre humory. Część osób w tym głównie dzieci oddawała się szaleństwom na śniegu a ci którzy mieli ochotę z przyjemnością mogli pospacerować oddychając rześkim i czystym powietrzem.
Po zabawach na śniegu czekał nas słodki poczęstunek do kawy i herbaty a potem kiedy słońce powoli zaczęło się chować za horyzont zajęliśmy się pieczeniem kiełbasy a dorośli mogli się rozgrzać przygotowanym przez gospodarzy grzanym winem.
Kiedy zmrok spowił już całą okolicę ponownie wsiedliśmy do sań, które przez ciemny las zwiozły nas do parkingu w Istebnej, gdzie czekał już na nas autobus. Wszyscy uczestnicy wycieczki byli zachwyceni a mnie pozostaje podziękować przedewszystim Januszowi Podżorskiemu za pomoc w organizacji imprezy oraz gospodarzom Państwu Procner za bardzo ciepłe przyjęcie i profesjonalne przygotowanie imprezy.
Podziękowania kieruję także do Pana Tomasza Czajkowskiego z firmy Mako-Trans za użyczenie autokaru. Myślę, że za rok powtórzymy imprezę a na razie zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć z wycieczki.
 Przed fundacją Adama Małysza w Wiśle |
 Na Kubalonce sanie już na nas czekały |
 w kilka minut wszyscy zajęli miejsca |
 ciasno jeden obok drugiego... |
 ...żeby było cieplej |
 Konie dzielnie ciągneły sanie po zasypanych śniegiem drogach |
 |
 |
 |
 |
 |
 zmęczone po przybyciu na miejsce |
 w gospodarstwie agroturystycznym Państwa Procner |
 w oczekiwaniu na obiad... |
 ...bardzo szybko zniknął chleb ze smalcem |
 obiad był pyszny |
 mięso wyglądało smakowicie |
 po obiadku jedni podziwiali uroki okolicy... |
 a inni oddawali się szaleństwom na śniegu... |
 ...w dół... |
 ... i w górę... |
 ... i z powrotem |
 dzieciaki były niezmordowane |
 przedstawiciele zaprzyjaźnionej firmy na spacerku... |
 ...i z organizatorem |
 piękne widoki |
 i tylko zachodzące słońce przypominało nam o kończącym się dniu |
 |
 pierwszy dom gospodarzy |
 w czasie kiedy syn gospodarzy przygotowywał ognisko... |
 jedni trenowali ślizgi na łopacie.. |
 ...inni się im przyglądali... |
 ...a kto miał ochotę korzystał z wielkiej huśtwaki |
 za to funkcyjni zajeli się nalewaniem grańca |
 wszyscy zaczeli piec kiełbasę... |
 |
 ...każdy na sobie tylko znany i najlepszy sposób |
 bardziej przypieczone... |
 lub prawie surowe |
 ważne że wszystkim smakowały |
 |
 po zapadnięciu zmroku sanie zwiozły nas na parking do Istebnej |
 |
 jeszcze tylko podziękowanie dla koników |
 |
 i po chwili wszyscy zmęczeni po dniu pełnym wrażeń wracamy do Zabrza. |
| |