Pierwsza setka komandosa

Pomysł wystartowana w pierwszej setce komandosa w Lublincu 17 marca 2017 roku zrodził się w tamtym roku po maratonie komandosa. Koledzy, którzy również uczestniczą w biegach organizowanych przez Wojskowy Klub biegacza w Lublincu rzucili hasło abyśmy wystartowali w tym biegu.

Oczywiście pomysł potraktowałem jako dobry żart ale w tym roku po półmaratonie komandosa Warszawie i kolejnych namawianiach do wystartowania zapadła decyzja że spróbuję.
Po przyjeździe do Lublińca odebrałem pakiet startowy oraz otrzymałem swoje miejsce tak zwany Box na swoje rzeczy i o 22:00 rozpoczęliśmy bieg przy zapalonych latarkach czołowych.
Trasa liczyła 100 km - 5 okrążeń po 20 km . Pierwsze 10 km mieliśmy do pokonania w mundurze polowym, wysokich butach oraz plecakiem 10 kg. Po przebiegnięciu tego dystansu czekał na nas samochód gdzie zdawaliśmy plecaki i następnie 30 km mieliśmy do pokonania bez plecaków ale dalej w mundurze i w butach wojskowych. Na następnym etapie biegu - po 40 km, każdy z nas miał możliwość przebrania się w strój sportowy i w tym stroju mieliśmy do przebiegnięcia 60 km.
W czasie biegu warunki atmosferyczne nas nie rozpieszczały - od samego początku było bardzo zimno, wilgotno i padał deszcz - taka pogoda utrzymywała się praktycznie na całej długości trasy. Trasa przebiegała wzdłuż pętli maratonu komandosa: błoto, piach, runo leśne, kamienie, asfalt, woda. Niestety nie wszystkim udało się ukończyć ten morderczy i ciężki bieg, 15 osób musiało zejść z trasy ze względu na kontuzję czy inne dolegliwości zdrowotne. W czasie biegu kursowali żołnierze - komandosi z lublinieckiej jednostki, którzy zachęcali nas do zakończenia biegu proponując ciepłą herbatę i ciepły posiłek mówiąc : po co się tak męczyć Już możecie skończyć ten bieg a my was zawieziemy na metę... i tak proponowali nam abyśmy wszyscy zrezygnowali z biegu.
Dziś jeszcze do mnie nie dociera że jestem jednym z niewielu którzy ukończyli pierwszą setkę komandosa w Lublińcu. Chociaż jestem zmęczony, obolały to jestem bardzo szczęśliwy że skończyłem ten bieg.

Etykiety biegi

Zaloguj